czwartek, 30 czerwca 2016

Extensa - Jacek Dukaj




„Nie trzeba namawiać. Wystarczy dawać przykład. Zło nie wciska się przemocą – wybieramy je, ponieważ jest atrakcyjniejsze.”[1]

„Extensa” zaczyna się w momencie, kiedy mający sześć lat główny bohater rozmawia ze swoim zmarłym niedawno dziadkiem. Wszystko dzieje się w Zielonym Kraju, jednej z ostatnich enklaw ludzkości, miejscu gdzie rodzina głównego bohatera zajmuje się hodowlą koni. On sam podąży jednak inną drogą, w której będziemy mu towarzyszyć. Przyszło mu żyć w świecie, w którym normalnym są Perwersje takie jak deszcz kryształów czy strefa horroru, w której znikąd pojawiają się Potwory. No i oczywiście w świecie tym można rozmawiać ze zmarłym dziadkiem.

piątek, 10 czerwca 2016

Xięgi Nefasa. Trygław Władca Losu - Małgorzata Saramonowicz




„Być może słuszniej jest mieć starych wrogów, o których wszystko już wiemy, niż nowych, obcych i nieodgadnionych, którzy z pewnością w miejsce poprzednich by się pojawili”*.

Polska podzielona między braci Zygmunta i Bolesława zwanego Krzywoustym. Na dworze tego drugiego – doradca i szpieg, człowiek przedstawiający się jako Nefas, który ucieka od poprzedniego życia. To właśnie on jest narratorem tej powieści, pokazującej walkę o ponowne połączenie państwa polskiego.

Nefas na początku każdego rozdziału serwuje nam krótki fragment „Dziejów”, które spisał, aby umocnić wizerunek swojego króla. Później te same wydarzenia opisuje tak, jak je widział, jak je kształtował. Na pierwszy plan w walce o panowanie między dwoma braćmi wysuwa się spłodzenie męskiego potomka. Ten, któremu jako pierwszemu to się uda, zyska łaskawość ludu, możnych i Kościoła. Kiedy żona Bolesława staje się brzemienna, królewski astrolog przewiduje, że powije córkę. Nefas wbrew radom swojego władcy chce zwrócić się o pomoc do Trygława, który kilka lat wcześniej ocalił jego i Bolesława od śmierci z rąk pogan. Trygław znany jest w tych stronach jako bóg o trzech obliczach, władca losu, splatający i rozplatający ludzkie przeznaczenia. Nefas zdaje sobie sprawę, że pomocy takiego boga nie można uzyskać bez zapłaty, mimo to nie waha się przed udaniem się do świątyni, której nie zdążyli zburzyć chrześcijanie.