czwartek, 24 listopada 2016

Gwiazda - Arthur C. Clarke


Arthur C. Clarke był niewątpliwie mistrzem science fiction. Jego wizje przyszłości i obcych form życia do tej pory rozpalają wyobraźnię, jego przewidywania niejednokrotnie znalazły odzwierciedlenie w rzeczywistości. Czytelnicy znają go głównie z serii „Odyseja kosmiczna”, być może również z „Odysei czasu” lub „Spotkania z Ramą”. Czy jednak zetknęli się z jego krótkimi formami?

Zbiór „Gwiazda” zawiera kilkanaście opowiadań mistrza, napisanych w latach 1946-1979. Mimo że teksty mają kilkadziesiąt lat, trudno, by – jak w pewnych przypadkach fantastyka popularnonaukowa – uległy przedawnieniu; niektóre z nich dotyczą bardzo odległych czasów, a te rozgrywające się w dwudziestym wieku w większości skupiają się nie na technologii, lecz na obcych człowiekowi rasach.

Tytułowa „Gwiazda” rozpoczyna książkę i w tym tekście dostajemy to, na czym autor opiera większość swoich krótkich form: spokojne wprowadzenie w historię, wciągające rozwinięcie oraz zaskakujące zakończenie. Ten ostatni element stanowi powód, dla którego warto sięgnąć po ów zbiór. Część zakończeń wbija w fotel, większość z pozostałych zasługuje na solidną porcję oklasków. Tak właśnie wyglądać powinny krótkie teksty: zainteresowanie i zaskoczenie, prosta linia fabularna, bez zbędnych udziwnień i komplikacji. Dodajmy do tego niesamowitą wyobraźnię autora i mamy coś, co zadowoli większość fanów science fiction.

Jak to bywa w antologiach, teksty są różne pod względem „ciężaru”. Dostajemy zarówno lżejsze, rozrywkowe, jak i takie, które mają zmusić do przemyśleń. Kilka stanowi poważne rozczarowanie (dotyczy to tych najdłuższych w zbiorze), ale nawet z nimi warto się zapoznać. Clarke po prostu miał to „coś” i nawet rozczarowujące opowiadanie jego autorstwa zapewnia czytelnikowi dużą dawkę satysfakcji.

8/10 

 malynosorozec

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz