wtorek, 28 kwietnia 2015

Opowiadania warte uwagi.



„- Za przyzwoleniem – rzekł Drogosz - nie jestem waszym sługą, ale Wolnym. Nie rozkazujcie, ale proście.
Rycerz uderzył jak tur. Po prostu złapał Drogosza pod szyję, pchnął, aż chłopak uderzył plecami w drzwi.
-Słuchaj, kabanie, na świńskiej gnojowicy poczęty! – ryknął mu w twarz. – Ja, Jaksa z Drużyców, nie proszę, nawet kiedy się modlę.”


Ostatnimi czasy nie brakowało w wybieranych przeze mnie lekturach mocnych, bezkompromisowych  postaci. Tak myślałem. Byłem o tym święcie przekonany. Ale niedawno kupiłem najnowszy numer Nowej Fantastyki. Zachęciło mnie jedno nazwisko na okładce: Komuda.
Tekst zajmuje tylko dziesięć stron, z czego ostatnie dwie wyraźnie zwalniają tempo. I na dodatek dostajemy otwarte zakończenie. Dodajmy to tego specyficzny język jakim pisze autor - Ten znany z „Galeonów Wojny” czy „Samozwańca”. Nie jest to opowiadanie łatwe i przyjemne. Jest brutalne i prawdziwe. I jakąż ten tekst ma siłę! Ta bezkompromisowość, ta moc bijąca od postaci, te opisy. Po prostu Jacek Komuda w najlepszej formie, i to w wersji fantasy. Chce się krzyknąć: Więcej! I mieć nadzieję, że rzeczywiście jest to część czegoś większego, co niedługo dostanę w swoje ręce.
Na tą chwilę „Wizgun” jest moim kandydatem na najlepsze opowiadanie tego roku. Dla niego warto zaopatrzyć się w NF numer 05 (392) 2015.


A na szortalu znalazłem taki oto tekst:
Także mocny. Także wciągający. Autorem jest pan Adrian Turzański. "Kości" to krótka forma o bliskiej mi tematyce postapokalipsy, udowadniająca, że autor pisać potrafi. Co prawda brakuje mi mocnej końcówki, ale myślę, że tekst jest zdecydowanie warty uwagi.

Pozdrawiam
malynosorozec

wtorek, 21 kwietnia 2015

Ostatni dzień pary - Praca Zbiorowa




„Ostatni dzień pary” to antologia opowiadań konkursowych utrzymanych w klimacie postapokalipsy lub steampunku. Teksty powstawały z myślą o zlocie miłośników fantastyki Krakon 2013. Ustalony limit znaków wynosił dziesięć tysięcy. Motywem przewodnim całego zbioru był oczywiście Kraków. Często w tekstach przewija się, z dobrym efektem, motyw smoka.

Co z tego pomysłu wyszło? Całkiem zgrabny zbiór, który czyta się dobrze i który nieraz potrafi zaskoczyć. W tym właśnie upatruję największą zaletę „Ostatniego dnia pary” - w zaskoczeniach. Odnoszę wrażenie, że większość autorów postawiła na mocne, niebanalne zakończenie. Postarali się wciągnąć czytelników jak najbardziej w swoje literackie uniwersum, a potem: bum! Końcówki kilku opowiadań naprawdę wciskają w fotel.

środa, 15 kwietnia 2015

KACastrofa - Milton Crawford




Pozycja, o której piszę, jest książką kucharską. Wbrew temu, co napisano na okładce albo temu, co można znaleźć na jej temat w internetowych opisach. To ubarwiona książka kucharska, i kropka. Owszem, na pierwszych stronach figuruje test (jakich pełno znajdziemy w internecie) mający pomóc ustalić, jaki mamy typ kaca, dalej następują szczegółowe opisy jego poszczególnych rodzajów (najmocniejszy punkt w dziele pana Crawforda), a wreszcie coś (zwykle humorystycznego) o samych przepisach (w jakich okolicznościach autor je poznał, jak najlepiej podawać danie itp.) Plus kilka cytatów, w rodzaju tego: "Że też ludzie mogą do ust przyjmować wroga, co ich okrada z rozumu! Uciechy, rozrywki, hulanki na to są, aby nas obracały w bydlęta!"*. I na koniec krótki opis idealnego dnia na kacu według Miltona Crawforda.

sobota, 4 kwietnia 2015

Szepty Zgładzonych - Uniwersum METRO2033


Przypominam:
Ósmego kwietnia w księgarniach pojawi się książka pod tytułem "Ciemne Tunele", a darmowym do niej dodatkiem będzie zbiór opowiadań "Szepty Zgładzonych". Zbiór wyjątkowy bo napisany przez polskich fanów Uniwersum METRO2033.