poniedziałek, 30 czerwca 2014

Droga Miecza - Henry Lion Oldi



„Żywy kruszę żywe ciała, ty-  stalowy - kruszysz stal -
Znaczy, każdy swoim krewnym wrogiem się śmiertelnym stał!”[1]


         Od zawsze wiadomo, że istnieje coś takiego jak wschodnia fantazja, której nie da się przebić. I proszę bardzo, oto panowie występujący pod pseudonimem Henry Lion Oldi potwierdzają tą teorię. Po raz kolejny udało im się totalnie zaskoczyć. Oto „Droga Miecza”.

         Kabir jest stolicą kraju, w którym każdy jest mistrzem miecza. Od najmłodszych lat wszyscy uczą się posługiwać bronią białą. Od noży poprzez miecze, topory, szable, halabardy, młoty aż po buławy i posochy. Wszyscy starają się osiągnąć mistrzostwo, a oręż traktowany jest z największym szacunkiem.

piątek, 6 czerwca 2014

Guy Gavriel Kay - Ostatnie Promienie Słońca



„Kim był bohater, który nigdy nie miał okazji niczego dokonać? Który zginął na pierwszym progu?”[1]

          Rudy Thorkell, bohater pieśni, niegdyś towarzysz legendarnego Volgana, w przypływie gniewu zabija człowieka. Zostaje za to skazany na wygnanie. Zmęczony, stary łupieżca ponownie musi zasilić załogę jednego z drakkarów. Jego syn, Bern, przez lekkomyślność ojca, z zamożnego dziedzica ziemskiego zmienia się w pośledniego sługę. Młodzieniec w przypływie rozpaczy robi coś, przez co, tak jak ojciec musi uciekać z rodzinnych stron. Jego kroki kierują się do Jormsviku, siedziby najtwardszych najemników na świecie.
         W tym samym czasie na zachodzie stary duchowny odwodzi od zrobienia bardzo głupiej rzeczy dwóch lekkomyślnych książąt. Młodzieńcy na dłużej związują swój los z losem charyzmatycznego kapłana.
         Wszyscy oni spotkają się w kraju anglcynów, gdzie trawiony chorobą król od ćwierćwiecza stara się zjednoczyć swój lud i zbudować silne, oświecone państwo.

poniedziałek, 2 czerwca 2014

Steve Perry - Przeciw Konfedowi





„Szczycić się można tym, że przeżyło się jedna walkę, by móc stoczyć kolejną.” [1]

         Konfed niepodzielnie panuje w znanym człowiekowi kosmosie. Jednak na wielu planetach, czy satelitach dochodzi do buntów. Niektórzy uważają, że Konfed jest jak dinozaur, którego czas powoli się kończy. Siły zbrojne nie przebierając w środkach, skutecznie tłumią wszelkie rebelie. Na jednej z planet dochodzi do rzezi na niespotykaną dotąd skalę. Jeden z żołnierzy przeżywa Objawienie i dezerteruje wprost z zaścielanego trupami rebeliantów pola walki. Od tej chwili postanawia zrobić wszystko, żeby przyspieszyć upadek Konfederacji.