poniedziałek, 12 maja 2014

Przekleństwo Rasy - Rafał Górniak


„To tak się kończą nasze marzenia!? Wszystko ma ustąpić przed siłą, przed strachem uzbrojonym w nienawiść?” [1]

         Valinor, królestwo elfów. Nadchodzą ciężkie czasy. W powietrzu wisi widmo wojny domowej. Stawką jest życie wszystkich nie-elfów, gdyż niektórzy chcą absolutnej czystości elfie rasy. Ich przeciwnicy z niecierpliwością czekają na Wybrańca – posiadającego niewiarygodne zdolności w panowaniu nad Mocą. A wszystko wskazuje na to, że tym razem Wybraniec narodził się za zasłoną – na Ziemi. I nie jest to elf, a człowiek.


         Pierwsze co rzuca się w oczy w książce pana Górniaka to połączenie dwóch światów. Mamy Ziemię i Valinor. Przejścia między światami dokonać mogą jedynie biegli w używaniu Mocy elfi Konduktorzy. Ziemskie wynalazki, zdobycze techniczne, są w Valinorze zakazane, a jednocześnie stanowią cenne artefakty o znacznej wartości na czarnym rynku.

         Dalej mamy Wybrańca – nastoletniego Adama, zupełnie nieświadomego istnienia drugiego świata i swojej wyjątkowości, wciągniętego wbrew własnej woli w wojnę domową w krainie elfów. I tutaj pierwszy minus. Główny bohater nie spełnia oczekiwań. O ile postaci z obydwu stron barykady są bardzo wyraziste, o tyle Adam jest nijaki. Fragmenty z nim w roli głównej nie porywają, a czasami wręcz denerwują.

         A teraz plusy:
– postaci – mocne, wyraźne, po prostu dobre.
-  świat Valinoru – świetnie wykreowany, z całą jego historią, kulturą.
- konflikt – dobrze pokazane zarówno polityczne rozgrywki, jak i spiski, zdrady, a także operacje militarne. Świetnie ukazana niechęć (nienawiść?) między rasami, różnice między elfami, mieszańcami i ludźmi, nierówność społeczna panująca w Valinorze.
- Moc – bardzo interesujący sposób przedstawienia pojęcia nadzwyczajnych zdolności. Wszystko naprawdę ładnie się układa na „logiczne” wytłumaczenie występowania Mocy.

         Brawa za pomysł, za dokładność, za zaskakujące zwroty akcji, których w książce nie brakuje. Jest kilka nieścisłości (niewielkich, ale jednak), które psują obraz relacji Ziemia - Valinor. Jest kilka momentów przestoju, kiedy lektura zaczyna nudzić. Jest także moment, kiedy wszystko zmienia się zbyt szybko, ciężko się wtedy połapać.

         A zakończenie jest naprawdę … hmm… nietypowe…

7/10

„A przecież „rozum” i „cud” to pojęcia zupełnie przeciwstawne.” [2]

„Wiedzieli dobrze, że piękne idee mają największy sens wówczas, gdy ich istnienie współgra z osobistymi interesami.” [3]

„Tego, kto nie ma nic do stracenia, wszystko jest w stanie zadowolić.” [4]

„Jeżeli niesprawiedliwy porządek powoduje, że zdrowy rozsądek musi ulegać narzuconym regułom – należy pozbyć się starego porządku.” [5]

malynosorozec

……………………………………..
[1]Rafał Górniak „Przekleństwo Rasy”, Videograf, 2013, s. 197
[2] tamże, s. 79
[3] tamże, s. 369
[4] tamże, s. 388

[5] tamże, s. 429

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz