piątek, 20 września 2013

Lewa Ręka Ciemności - Ursula K. Le Guin


„Zrozumieć na jakie pytania nie ma odpowiedzi, i nie odpowiadać na nie – oto umiejętność najpotrzebniejsza w czasach napięć i ciemności.”

Bardzo nietypowe science-fiction. A może jednak to inny gatunek? Ale nie… Mamy przecież przedstawiciela obcej cywilizacji przybyłego na planetę nazwanej przez zwiadowców: Zima. Genry Ai jest wysłannikiem Ekumeny, zrzeszającej wiele światów, a jego zadaniem jest przekonanie mieszkańców Zimy do przyłączenia się do wspólnoty. Zadanie bardzo trudne.

W książce mamy obraz świata zupełnie innego niż ten, który znamy, a jednak w gruncie rzeczy  tak bardzo podobnego. A może na odwrót? Tak bardzo podobny do naszego, a jednak tak zupełnie obcy?... Planeta jest w fazie epoki lodowcowej. Oprócz człowieka nie ma żadnych większych zwierząt, nie ma ptaków. Podróżni zawsze mogą liczyć na gościnę i życzliwość. Ludzie nie znają pojęcia wojny. Ale najważniejsze, że nie ma podziału na…

Najciekawsze w książce są opowieści, legendy, mity tego dziwnego świata. Jest kilka rozdziałów poświęconych właśnie temu. Niby nie pasujących do spotkania dwóch cywilizacji. Ale to właśnie te przerywniki wyjaśniają nam motywy postępowania mieszkańców Zimy.
Wydarzenia poznajemy z punktu widzenia dwóch osób. I nie zawsze są one zgodne.

Uwaga do polskiego wydawcy: jest niestety dużo literówek. Ale za to olbrzymi plus za tekst z tylnej okładki. Jest to kilka pierwszych zdań z książki. Swoją drogą są to jedne z najlepszych rozpoczęć jakie czytałem. Zakończenie także, chociaż nie powalana kolana, bardzo mi się podoba.

Wielka wyobraźnia autorki, połączona z olbrzymią wiedzą. Język prosty. I chociaż nie zawsze zgadzałem się z teoriami zawartymi w książce to z przyjemnością zagłębiałem się w świat do którego autorka mnie zapraszała.

Bardzo pouczająca lektura. Bez spektakularnej akcji, a jednak czyta się z zapartym tchem.

Chyba jednak nie s-f. Ten gatunek to tylko pretekst, żeby stworzyć ten wspaniały obraz ludzkiej cywilizacji tak różnej od naszej. A może tak bardzo podobnej?...

9/10

„Bo tylko strach rządzi ludźmi. Nic innego się nie sprawdza. Nic innego nie  działa wystarczająco długo.”

„Niewiedza rodzi myśl. Brak dowodu rodzi działanie.”

„To, co godne podziwu, nie daje się wyjaśnić.”

„Jedynym innym sposobem na szybką i pełna mobilizację ludzi jest nowa religia, a że religii nie było na podorędziu, pozostawała wojna.”

„Jak można nienawidzić, albo kochać kraj? Znam ludzi, znam miasta, wioski, wzgórza, rzeki i skały, wiem, jak jesienią słońce zachodzi  za pewnym polem w górach, ale jaki sens ma przecinanie tego wszystkiego granicą i nadawanie temu nazwy po to, żeby przestać to kochać od linii, gdzie nazwa przestaje obowiązywać? Co to jest miłość do  własnego kraju? Czy to oznacza nienawiść  do innych krajów? W takim razie to nic dobrego. Może to po prostu miłość własna? W takim razie to nic złego, ale nie należy z tego robić cnoty ani profesji…”

„Nie, kiedy mówię o patriotyzmie, nie chodzi mi o miłość. Myślę o strachu. O strachu przed tym co obce. Który wyraża się w polityce, nie w poezji. Nienawiść, rywalizacja, agresja. Ten strach rośnie w nas.”
malynosorozec

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz