czwartek, 11 lipca 2013

Na początku było Nic.


Na początku było Nic. A Nic to wiadomo: pół litra na dwóch. Więc siłą rzeczy musiało być jakichś dwóch, żeby owo Nic mogło zaistnieć.

- No to po maluszku kolego – powiedział jeden z dwóch.
- A jednego to mogę. No to do dna.
I wypili po jednym. Potem wypili po drugim i po trzecim. A że było to dopiero pierwsze Nic w historii, to bardzo szybko ich umysły zaczęły pracować na zupełnie innym poziomie.
- I widzisz, proszę ja ciebie – zagaił rozmowę Jeden z Dwóch – bo mnie się, widzisz, widzi takie coś, że... fajnie nam się siedzi, nie?... A tak, tak, już polewam… No i widzisz tak wymyśliłem… no to zdrowie… wymyśliłem żeby może tak jakoś częściej się spotykać?
- Pomysł niby dobry… no ale polej na drugą nóżkę… tylko coś jakoś smutno tu. Pusto…zdrowie…aaaach żesz, nie weszła dobrze… o czym to ja? A tak. Pusto, ciemno i w ogóle.
- No a co ma być jak jest Nic?... No już do dna… co znowu nie weszło? A wiesz ty co by się przydało? Żeby czymś zagryźć. Albo przepić, żeby tak w gardle nie paliło.
- O to to to . Ty to masz łeb. Ale skąd wziąć?
- Wypijemy, pomyślimy…

I wypili następnego i jeszcze jednego. Pili i myśleli, aż tu nagle pojawił się problem:

 – O żesz w mordę!... A jak nam się skończy to co tu popijamy? Skąd weźmiemy następną taką?
- No rzeczywiście, o tym by trzeba najpierw pomyśleć… no to twoje nieustające… ach…teraz to dobrze weszło… Jest! No i wymyśliłem. Stworzymy sobie takich jakichś co nam będą produkować te wyśmienitości.
- No niby pomysł dobry, ale to nie ma tak, że hop siup. My tu sobie stworzymy…a już polewam, przepraszam… Stworzymy, ale to potrzeba czasu, żeby oni wyeee …. wyle… wyelo…
- Wy-ewo-lu-o-wali. Tyyyy! Ale tu się problem pojawia malutki. Co to ten czas jest?
- To jest proszę ja ciebie, takie coś co będzie potrzebne, żeby nam się dobrze zgryzło… A propos, polane masz a nie bierzesz…
- No i znowu, franca nie weszła…To trza by go chyba też stworzyć? Ten czas znaczy.
- Trzeba, trzeba. A jak już będzie ten czas, i ci nasi wyelo-cośtam,  to będą nam robić zacne trunki, i zrobią nam przegryzki i przepitki jakieś kolorowe… No powiem ci, aż się doczekać nie mogę…
- No to co bierzemy się do roboty? Od czego zaczniemy? Może byśmy jakiś świat tym naszym stworzyli, co? Albo ten czas na początek?
- Wiesz co? Zacznij od polania…


malynosorozec 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz