sobota, 20 lipca 2013

Dzieci Bohaterów - Lyonel Trouillot


„Lecz nigdzie nie powiedziano, że trzeba zmieniać sny.”

Ojciec alkoholik, żyjący wspomnieniami o walkach bokserskich, które miały mu przynieść powodzenie. Matka potulnie znosząca ciosy, beznadziejnie zakochana w coraz brutalniejszym mężu. Siostra, na którą zawsze mógł liczyć, bystra, silna, wzór i oparcie w trudnych chwilach. Przyjaciele, z którymi mimo biedy, można dzielić wspólne marzenia…

Treść książki stanowi opowieść młodego Colina, która rozpoczyna się gdy ten wraz ze starszą siostrą zabijają swojego ojca. Teraz dzieci muszą uciekać ze slumsów, w których żyją, zdając sobie sprawę, że następne dni będą ostatnimi jakie dane im będzie spędzić razem.
Język książki, jakkolwiek banalnie by to brzmiało, wolny jest od przekłamań. Colin opisuje wszystko, tak jak sam to widzi. Dziwi się, kiedy dorośli starają się znaleźć wytłumaczenie dla jego działań. Kiedy próbują zrozumieć i znaleźć winnych.

Chłopiec opowiada zarówno o uczuciach towarzyszących mu w trudnych dniach po morderstwie jak i o wcześniejszym życiu w biednej dzielnicy, w której jedynie nielicznym udaje wyjść na prostą.
Autor pisze w sposób bardzo prosty, wręcz minimalistyczny, a mimo to czyta się z zapartym tchem, „na raz”. Nie uświadczymy tutaj pięknych opisów, zawrotnej akcji, krystalicznie czystych postaci czy jakichkolwiek wyjaśnień. Zamiast tego dostajemy masę wątpliwości. Mamy dzieci, które wiedzą, że muszą ponieść konsekwencje tego co zrobiły. Mamy rodzeństwo starające wspierać się nawzajem. Dostajemy wielką porcję pytań i niewiele odpowiedzi.

Do tej pory nie wiem jakim cudem książka, która ma niewiele ponad 100 stron zrobiła na mnie aż takie wrażenie. Zdecydowanie polecam. I nie ważne czy ktoś lubi fantastykę, kryminał czy romans. Jeśli w ogóle czytasz książki, to polecam właśnie tą. Każdemu.

… i trafność tytułu, dowiedzenie się co według rodzeństwa znaczy być „dziećmi bohaterów” …  po prostu trzeba przeczytać żeby zrozumieć co mam na myśli.

Jak kiedyś gdzieś napisał ktoś mądry: „Chociaż niemożliwym wydaje się jej osiągnięcie, należy dążyć do doskonałości.” Czuje, że w przypadku tej książki jesteśmy bardzo blisko…

10/10

„A w życiu, tak jak w szkole, drugie miejsce to całkiem nieźle.”

„Czarne myśli są jak drzewa. Mogą długo rosnąć, pączkują w głowie, gdzie w końcu zapuszczają korzenie.”

„Gdy chcemy uwolnić się od myśli, powinniśmy podchodzić do życia jak sprinter, biec przez cały czas kryć się za prędkością. Gdy tylko ciało znajdzie się w stanie spoczynku, nieszczęście opanowuje głowę.”

„Jak wiedzieć, że się kocha? To się czuje.”

„Samotność jest męcząca i nie wszyscy urodzili się, żeby stawiać opór.”

„Lepiej znosi się własny los, gdy nie zna się innego.”


malynosorozec

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz