wtorek, 16 lipca 2013

W Mrok - Andriej Diakov






„Tym razem niestety cud się nie zdarzył. Nie ma już na nie miejsca na tym wykoślawionym świecie.”

Kontynuacja osadzonego w Uniwersum METRO 2033 „Do światła”.
Załoga Babla – pływającej platformy wiertniczej jest świadkiem ataku nuklearnego skierowanego przeciw ich rodzinnej wyspie. Ataku, którego nikt nie miał prawa przeżyć. Załamani, zdesperowani i żądni zemsty kierują swoja uwagę na petersburskie metro. Grożąc całkowitą eksterminacją mieszkańców podziemi, dają radzie metra tydzień na znalezienie winnych. Trudne zadanie powierzone zostaje znanemu z pierwszej części Taranowi, najlepszemu stalkerowi w Piterze. Na domiar złego w tajemniczych okolicznościach znika Gleb, przybrany syn Tarana.


Książka lepsza od pierwszej części. Bardziej wyraziści bohaterowie. Szczególnie Gleb wiele zyskuje w porównaniu z pierwszą częścią - dojrzewa, bierze odpowiedzialność za swoje decyzje i czyny. Także plus za postać Dyma, chociaż nie ma on tak dużej roli, pokazany dogłębniej, już nie tylko jako zielona machina wojenna. Taran bardziej brutalny, nie cofający się przed niczym, gotowy poświęcić wszystko dla przybranego syna. Autor wprowadza wiele nowych zagrożeń, czyhających na mieszkańców post-nuklearnego świata i robi to znakomicie. Na duży plus opisy zmagań ludzi z bestiami.
Akcja książki w większości dzieje się w podziemiach. Metro jest mroczne, pełne niebezpieczeństw. Diakov wraz ze swoimi bohaterami prowadzi nas po stacjach, tunelach i zakamarkach metra. Pokazuje miedzy innymi przerażające Imperium Wegan, pełne katorżników tunele Komunistów, czy królestwo Ogryzków – dzikusów żyjących poza metrem. Co ciekawe – książka nie traci nic w momentach kiedy akcja przenosi się na powierzchnie.
I na koniec brawo za postać Czarnego Sanitariusza. Przeraża i fascynuje zarazem.

8/10

„Sprytna rzecz! I prosta jak wszystko, co genialne.”

„… wcześniej czy później przychodzi chwila, kiedy moralność odchodzi na dalszy plan i trzeba działać twardo i skutecznie, pozostawiając rozterki duchowe na później.”

„Czy nie po to człowiek jest pozbawiony daru jasnowidzenia, aby w pełni odczuć odpowiedzialność za dokonane lub zaniechane czyny?”

„Niedobrze to jest jak człowiekowi pięty marzną. Wszystko inne to proch i marność.”

„Mądrość ludowa głosi: z mądrym się dogadaj, głupiego oszukaj…I tak właśnie nikczemnicy żyją.”



malynosorozec

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz