czwartek, 11 lipca 2013

Do Światła - Andriej Diakov





„Jest tylko jedno zwierzę, które zabija dla rozrywki.”

Akcja książki osadzonej w Uniwersum Metro 2033 rozpoczyna się w Petersburskim metrze, o którego szczegółach(topografia, imperia, sojusze, tajemnice poszczególnych stacji) dowiedzieć się można w powieści „Piter” Szymuna Wroczka. Diakow wnosi do tego wiele, ale też nie musi, gdyż większość książki dzieje się na powierzchni. A tam już autor daje od siebie bardzo bardzo dużo dobrego.
           
Ludzie żyjący od 20 lat w metrze popadli w apatię, nie ma w nich wiele nadziei, chęci do życia. Dlatego wiele osób z zainteresowaniem słucha kaznodziejów nowej religii. „Exodus” mówi o miejscu gdzie mogliby się udać mieszkańcy metra. Miejscu gdzie nie będzie trzeba żyć pod ziemią, gdzie nie ma promieniowania. Wystarczy tylko odważyć się tam dotrzeć. Wpływowi ludzie metra postanawiają sprawdzić prawdziwość słów kapłanów nowej religii. Na powierzchnię, w stronę światła, które zwiastować ma ziemię obiecaną, wyrusza ekspedycja. Żołnierze, których poprowadzić ma najlepszy Stalker w metrze – Taran. Za swoje usługi żąda on nietypowej zapłaty – chce dostać Gleba, sierotę z jednej z podrzędnych stacji. W czasie, w którym pozostał do wyruszenia musi nauczyć chłopca sztuki przetrwania…

Bardzo dobrze skonstruowana postać Tarana, lecz niestety w moim przekonaniu Gleb pozostawia wiele do życzenia. Także członków ekspedycji udaje się poznać tylko pobieżnie. Chociaż pomysł wprowadzenia zielonego mutanta (niczym komiksowego Hulka) bardzo trafny, zwłaszcza jeśli zestawimy go z innymi poddanymi promieniowaniu ludźmi. Osoby pozostające na powierzchni w znacznym stopniu różnią się od siebie. Stworzenia spotykane przez bohaterów, może nie tak wymyśle jak u Glukhovskiego czy Wroczka, ale spełniają swoje zadanie. Sama podróż „do światła” nie przypadła mi do gustu. Zbyt łatwo i do tego w dzień. Ale to, co czeka bohaterów na końcu drogi podoba mi się bardzo. Bardzo dobrze także opisane wspomnienia z Dnia Zagłady.
Chociaż zdecydowanie gorsza od „Metra 2033”, ulegająca także nieznacznie „Piterowi”, to i tak z niecierpliwością czekam na drugą część. Potencjał jest ogromny.

7/10

„Nadzieja, młody, to niebezpieczna rzecz. Straszniejsza niż ludzka głupota.”

„Czy coś bardziej motywuje niż strach? Co równie silnie wpływa na nasze czyny? Czym jest strach dla każdego z nas? Jest zmienny i wielopostaciowy. Pomysłowy i przebiegły. Często wyczynia z nami dziwne rzeczy. Sprawia, że płaczemy i się śmiejemy, ulegamy i zdradzamy, wstydzimy się i nienawidzimy. Kłamliwie nazywamy wszystkich dookoła panikarzami, a swoje własne emocje przedstawiamy jako rozsądną ostrożność.”

„Ulec emocjom i popaść w rezygnację jest łatwiej, ale wcześniej warto nieco się rozejrzeć. Często po prostu nie dostrzegamy znaków, które nas otaczają, pokazując możliwe rozstrzygnięcia.”

„Taka już jest natura człowieka - choćby było nie wiem jak źle, ma nadzieję, że będzie lepiej”

malynosorozec 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz