środa, 10 lipca 2013

Czarna Bandera - Jacek Komuda


"Panie szyper! Jak wy chcecie tędy przejść? Na skrzydłach aniołów? Obawiam się, że jesteśmy w kompanii tak zacnych łotrów i obwiesiów, że cherubiny prędzej nasrają nam na głowy, niż użyczą rąk i pleców"

Sześć opowieści pełnych barwnych bohaterów. Postaci z krwi i kości, których raczej nie chcielibyśmy spotkać gdzieś w ciemnym zaułku. Złodzieje,pijacy, mordercy, gwałciciele, czyli po prostu - piraci w najlepszym wydaniu. Wśród nich:


-James Wallis, zadłużony szyper, który by nie stracić palców zgadza się uczestniczyć w wyprawie po skarby ukryte na przeklętym wraku.
-Johhny Szczęściarz, planujący ograbić hiszpański galeon.
-Peter Vanes, wykijdajło, którego ojciec został obarczony winą za zatonięcie największego statku jaki kiedykolwiek powstał, po 20 latach próbujący oczyścić swoje nazwisko.
-William Wharley, pierwszy oficer, bojownik o prawa czarnych niewolników, który by zdobyć dowody na nieludzkie traktowanie murzynów, zaciąga się do kapitana handlującego żywym towarem.
-Bartholomeu Sanders, kwatermistrz skazany za bunt na pokładzie. Wraz z kilkoma towarzyszami porzucony w szalupie na środku oceanu.
-Dampier, kapitan planujący odnaleźć mityczne Eldorado, miasto zbudowane w całości ze złota.

Jacek Komuda po raz kolejny sięga po tematykę żeglarską. Akcja opowieści dzieje się w XVII wieku, w większości na Karaibach. Książka bardzo krwawa. Opisy pojedynków, czy walk na pełnym morzu są po prostu idealne. Postaci mówiące bardzo soczystym językiem. Czasem trudno znaleźć wypowiedź nie zawierającą przekleństwa. Wiązanki puszczane przez marynarzy są klasą samą w sobie. Wiele elementów fantastyki. Legendy i mrożące krew żyłach, tawerniane opowieści pijanych marynarzy, stają się tutaj rzeczywistością. Demony, potwory, duchy, ludożercy. I oczywiście piraci - najgorsze męty jakie można sobie wyobrazić. Wszystko to tworzy ciekawą mieszankę.
Zabrakło mi niestety dobrych zakończeń. Niczym nie zaskakują, są przewidywalne. I to chyba jedyny minus. Książka ma swój specyficzny klimat. Czyta się ją bardzo dobrze.

7/10

"-To pewna śmierć.
-Pewna śmierć lepsza niż życie w niepewności."


malynosorozec 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz